Menu Zamknij

Czytanki dorosłych: „Dziewięcioro nieznajomych” Liane Moriarty

W poszukiwaniu spokoju, relaksu i odprężenia chwytamy się różnych metod – od masażu aromatycznymi olejkami, przez jogę i sesje mindfulness, aż po wyjazd na łono natury lub do ośrodków SPA. Co jednak, gdy ośrodek taki postanawia wprowadzić niekonwencjonalne metody terapii? I co, gdy każdy z przebywających w nim gości skrywa swoją słodką tajemnicę, którą niekoniecznie chce wyjawiać innym?

Liane Moriarty to nazwisko doskonale znane każdemu, kto widział serial HBO „Wielkie kłamstewka” (obecnie drugi sezon ze świetną rolą Meryl Streep – jest wspaniała!) lub czytał jej powieść o tym samym tytule. Tym razem autorka wraca z nową książką i po raz kolejny stawia pytanie o to, jaką rolę w naszym życiu odgrywają kłamstwa i czy możliwe jest, by nie wyszły nigdy na jaw.

10 dni, 9 nieznajomych, jeden luksusowy ośrodek SPA i jego charyzmatyczna właścicielka, Masza – kobieta, która swoją postawą i urodą zachwyca, zawstydza i wzbudza pożądanie. Każdy – bez wyjątku – kłamie. Oszukuje swoich bliskich, ale przede wszystkim samego siebie. Jak jednak dobrze wiadomo, kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później prawda ujrzy światło dzienne. Pomoże jej w tym Masza i jej nietypowe metody, które serwuje swoim gościom.

„Dziewięcioro nieznajomych” to powieść nie pozbawiona jest różnych zwrotów akcji, jednak jej fabuła rozwija się w swoim tempie, bez wielkiego dynamizmu czy burzy czytelniczych emocji. Stopniowo poznajemy bohaterów powieści, wydarzenia z ich życia, a także skrywane sekrety. Niemal do samego końca nie wiemy dokładnie co wydarzyło się w ich życiu i jakie sytuacje zadecydowały o tym, że szukali odmiany w specjalnym ośrodku.

Mam też wrażenie, że autorka daje nieco prztyczka w nos wszystkim, którzy zbyt mocno wierzą w lansowane metody, magiczne kuracje i innowacyjne podejścia. Masza początkowo wydaje się całkiem rozsądna, jednak w miarę rozwoju akcji widzimy, jak zatraca się w swoich pomysłach i jak bardzo wykraczają one poza to, co konwencjonalne i moralnie dopuszczalne.

Czytałam i oglądałam „Wielkie kłamstewka”, dlatego poznawszy opis najnowszej książki Moriarty spodziewałam się lektury bardziej mrocznej i skomplikowanej, głębiej wchodzącej w psychologię i motywy kierujące ludźmi. „Dziewięcioro nieznajomych” można zaliczyć do gatunku powieści obyczajowych – książkę czyta się dosyć szybko i przyjemnie, bohaterowie są interesujący, znajdziemy też dawkę humoru i ironii na współczesny świat, social media i kanony piękna. Powieść zostanie przeniesiona na mały ekran (w roli Maszy pojawi się Nicole Kidman, premiera pod koniec 2020 r.), więc sięgnijcie po nią, by przekonać się, czym urzekła producentów i…. by móc wskazać, jakie wprowadzili zmiany 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *